Ghost Recon Breakpoint: Gra wieloosobowa Ghost War w ręce
Ponieważ zbliżamy się do premiery Ghost Recon Breakpoint 4 października, warto spojrzeć wstecz na ogromne wsparcie, jakiego Ubisoft udzielił swojemu poprzednikowi, Ghost Recon Wildlands. Od czasu premiery w marcu 2017 r. widzieliśmy nową zawartość fabularną, ulepszenia Xbox One X, a w październiku 2017 r. dodanie trybu wieloosobowego do absurdalnie rozbudowanej kampanii nazwanej Ghost War. Heck, ostatnia aktualizacja Wildlands właśnie pojawiła się w kalendarzu czeków Xbox One zaledwie miesiąc temu!
Jak ogłoszono w tym tygodniu na Inside Xbox, tryb wieloosobowy będzie od początku częścią Ghost Recon Breakpoint. Na targach gamescom Ubisoft nie tylko podniósł zasłonę nowego Ghost War, ale oddał go w nasze ręce. Ponieważ ośmioro z nas poczuło się komfortowo i sprawdziło nasze ustawienia (odwróć oś Y, sprawdź!), powiedziano nam, że celem Ubisoftu jest postawienie nas „w butach Duchów". Jak szybko się przekonałem, jest to pewne niebezpieczne obuwie, do którego można się przyczepić.
Trochę o tym, gdzie Ghost War znajduje się w pakiecie Ghost Recon Breakpoint: Ubisoft dokłada wszelkich starań, aby tym razem zachować spójność między kampanią a PvP. Znajdziesz te same specjalizacje z kampanii w PvP; po prostu wybierz spośród Szturmowca, Strzelca wyborowego, Medyka polowego lub Pantery (pomyśl o klasie skradania się) na początku każdej rundy. Bez względu na to, czy grasz w kampanii solo, w trybie współpracy PvE, czy PvP, dzielisz się postępami swojej postaci. Graj, co i jak lubisz, a będziesz konsekwentnie robić postępy.
Jak więc rozgrywają się mecze Ghost War? To nie jest typ strzelanki wieloosobowej, w której będziesz pędzić z pełną prędkością w kierunku wroga, który z kolei szarżuje na ciebie, próbując zadać więcej ciosów. W większości sytuacji zwycięzcą będzie gracz, który jest lepszy w wykrywaniu przeciwnika, czy to dzięki umiejętnemu użyciu dronów, świetnemu punktowi obserwacyjnemu, czy pomocnemu pingowi (ADS + naciśnięcie przycisku A) od towarzysza z drużyny. Większość moich zabójstw nastąpiła bez oddania strzału w moją stronę, a większość moich zgonów była równie jednostronna. Byłem zdemaskowany lub popadłem w samozadowolenie, a potem byłem na dole i wołałem o rez.
Po kilku meczach do 3 zwycięstw stało się jasne, że Ghost War w Breakpoint to znacznie więcej pracy zespołowej i skutecznej komunikacji niż zwykłe umiejętności celowania. W meczach, w których rozdzieliliśmy się na pary, trzymaliśmy się razem, używaliśmy systemu pingowania do przekraczania bariery językowej (jest to gamescom), zazwyczaj wygrywaliśmy. Kiedy ktoś był zbyt odważny lub, co bardziej prawdopodobne, zbyt ostrożny i powstrzymywał się, jego partner był szybko izolowany, eliminowany, a reszta z nas szybko podążała za nim.
Kilka rzeczy sprawiło, że Ghost War nie ugrzęzło w mokrym, mokrym błocie. System nadzoru jest umieszczony w równej odległości od obu drużyn na mapie i aktywuje się po około minucie. Jeśli jedna drużyna przejmie ten punkt, lokalizacje wszystkich wrogów zostaną ujawnione na minimapie. Dodatkowo, gdy zostaniesz zauważony przez wroga, gra poinformuje Cię o tym. Okazało się to świetną zachętą do dalszego poruszania się – zakładając, że wróg nie trafił w pierwszy strzał.
Chociaż Ubisoft nie używa tego terminu bezpośrednio, z jednym życiem, losowym łupem (ale ustawionym wyposażeniem) i nadciągającą burzą, tryb pokazany na targach gamescom wydawał się taktyczny, niezwykle napięty, Battle Royale na małą skalę. Kiedy jesteś wyjęty, to boli; krzyki desperacji wypełniły salę, gdy jeden z nas otrzymał cios i stał się widzem. Jednak nie musisz po prostu siedzieć w oczekiwaniu na resuscytację; Powaleni gracze mogą obserwować innych ocalałych kolegów z drużyny, a nawet korzystać z systemu pingowania, aby im pomóc.
Jednym z ciekawszych elementów jest to, że mapy mają warianty rozgrywające się o różnych porach dnia lub w różnych warunkach pogodowych. Nasza pierwsza walka odbyła się na mapie Portu Skell. Był wystarczająco podobny do portu: wypełniony skrzyniami, stosami drewna, dźwigami i nieskończonymi miejscami, w których mogli się ukryć skryci wrogowie. Później wróciliśmy do portu Skell, tym razem w nocy i podczas burzy z piorunami. Rundy te rozgrywały się wolniej, ponieważ widoczność była znacznie mniejsza, a starcia miały miejsce znacznie bliżej.
Ubisoft obiecuje dwa różne tryby Ghost War na sześciu zmieniających się mapach, gdy Ghost Recon Breakpoint pojawi się 4 października. Jeśli w kampanii wpadniesz ze świetnym składem i myślisz, że nic cię nie powstrzyma, gorąco polecam przyjąć zaproszenie Ubi, aby „wstąpić w buty Ducha” w PvP, aby zobaczyć, jak dobry naprawdę jesteś.